Wasielak-Winkler
2213

Użyczenie rzeczy a zastosowanie uPzp

28.07.2016   |   
Dominik Styczyński

Umowa użyczenia ruchomości stanowiąc nieodpłatną umowę cywilnoprawną jest systemowo wyłączona spod reżimu Prawa zamówień publicznych. Jednakże w praktyce częstokroć tego typu umowy, w których biorącym w używanie jest jednostka publiczna zawierają wiele dodatkowych klauzul, które mogą powodować, iż tego typu dwustronna czynność prawna będzie tożsama z udzieleniem zamówienia publicznego.

Umowa użyczenia ≠ zamówieni publiczne

Zamówienie publiczne zgodnie z uPzp to odpłatna umowa zawierana pomiędzy zamawiającym a wykonawcą, której przedmiotem są usługi, dostawy lub roboty budowlane. W konsekwencji jednym z najważniejszych elementów pozwalających uznać dany stosunek prawny za zamówienie publiczne jest jego odpłatność. Odpłatność w tym kontekście należy rozumieć jako korzyść majątkową, którą w wyniku dokonania danej czynności prawnej otrzymuje każda ze stron umowy.

Natomiast użyczenie zgodnie z art. 710 K.c. stanowi stosunek prawny w którym użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu w używanie, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. W związku z tym w ramach umowy użyczenia nie można mówić o obopólnej korzyści majątkowej stron, która jest konieczna do uznania danej umowy za odpłatną. W związku z tym nie ma wątpliwości, iż umowa użyczenia jest wyłączona z zakresu stosowania uPzp.

Zobligowanie biorącego w użyczenie do ponoszenia nakładów

Na wstępie należy zaznaczyć, iż zgodnie z Kodeksem cywilnym biorący do używania ponosi zwykłe koszty utrzymania rzeczy użyczonej. Jednakże w praktyce zdarza się, że istotna część umów użyczenia zawiera postanowienia zobowiązujące biorącego w używanie nie tylko do pokrywania bieżących wydatków związanych z korzystaniem z przekazanego mienia, ale także do pokrywania wszelakiego rodzaju podatków, ceł, opłat i należności związanych z przekazaną rzeczą.

Wprowadzanie tego typu postanowień do umów użyczenia ruchomości wzbudza kontrowersje. Niniejsze wynika ze stanowiska dość wyraźnie wyartykułowanego w doktrynie oraz w orzecznictwie, iż w sytuacji gdy przedmiot użyczenia obciążają koszty stałe niezależne od istnienia jakiegokolwiek stosunku prawnego (np. podatki), a są one związane z samym faktem istnienia rzeczy, przyjąć należy, iż obciążają one użyczającego (A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, LEX 2014, J. Gołaczyński (w:) E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, s. 1246). W sytuacji gdy obciążenia są przerzucone na biorącego w użyczenie, umowa traciłaby darmy charakter, z uwagi na zwolnienie użyczającego od wspomnianych obciążeń. Zwolnienie to należy uznać za korzyść będącą ekwiwalentem za oddanie rzeczy do używania (wyrok SA w Warszawie z dnia 27 marca 2013 r., I ACa 1166/12, LEX nr 1315717).

Podsumowanie

W związku z powyższymi uwagami należy uznać, iż przerzucanie na biorącego w użyczenie obowiązków czynienia nakładów związanych z przedmiotem użyczenia w zakresie wykraczającym poza zwykłe koszty utrzymania rzeczy są bardzo ryzykowne. W takim wypadku umowa w której podmiot sektora publicznego jest biorącym w używanie, zawierająca tego typu postanowienia może być uznana za odpłatną, tym samym stanowiącą np. umowę najmu lub dzierżawy, a co za tym idzie mieszczącą się w pojęciu zamówień publicznych, in concreto stanowiąc dostawy. Pamiętać przy tym należy, że przedmiotowe naruszenie może zostać uznane przez organy kontrolne za obejście przepisów Prawa zamówień publicznych, za które przede wszystkim odpowiadać będzie strona biorąca rzecz w używanie.

Podziel się artykułem

Drukuj E-mail

Dominik Styczyński

jest aplikantem radcowskim

Więcej artykułów:   tego autora   |   z tej kategorii

Dominik Styczyński
Powrót

temat specjalny

Zmiany w PZP

czytaj więcej

temat specjalny

Rażąco niska cena

czytaj więcej

temat specjalny

Korekty finansowe

czytaj więcej

temat specjalny

Wewnętrzny system zamówień publicznych

czytaj więcej

temat specjalny

TZO / Wadium

czytaj więcej